top of page
Szukaj

Czy sezonowy punkt opłaca się bez truskawki? Tak – jeśli liczysz zysk, a nie tylko utarg!

Truskawka to dla wielu sprzedawców symbol rozpoczęcia sezonu – generuje spory utarg, przyciąga klientów, szybko schodzi. Ale jeśli z jakiegoś powodu nie zacząłeś sprzedaży w maju czy czerwcu, to wcale nie znaczy, że jest już za późno.


Czereśnia i borówka, które pojawiają się po truskawce, mogą być dużo bardziej opłacalne, mimo że nie generują tak dużego ruchu. Dlaczego? Bo tutaj liczy się nie tylko ilość, ale przede wszystkim marża.

Sprzedając borówki czy czereśnie, często osiągasz większy zysk przy mniejszym nakładzie pracy i mniejszym ryzyku strat. Truskawki są delikatne, szybko się psują i żeby wygenerować konkretny zarobek, trzeba sprzedać ich naprawdę dużo. A przy owocach typu borówka czy czereśnia – nawet przy niższym utargu – zysk potrafi być wyższy.


Dlatego jeśli nie zdążyłeś z punktem w czerwcu, nie rezygnuj z sezonu. Można zacząć później – z innymi owocami – i nadal zarobić dobrze, bez konieczności codziennej walki z dużą ilością nietrwałego towaru.

Liczy się nie to, ile sprzedajesz – tylko ile zostaje na końcu dnia.

 
 
 

Komentarze


bottom of page